R E K L A M A
 Strona główna
 
Ustaw jako strona startowa Dodaj do ulubionych
 O nas   Reklama   Prenumerata   Baza wiedzy / Czytelnia   MwP online   Szkolenia ESSENTIS

Aktualny numer


"Marketing w Praktyce" 2/2012
Bieżący numer




Artykuł z wydania papierowego MwP 9/2010
Trzecia fala internetu – zakupy grupowe
Vesna Lorenc, Agencja Pr Vel.

W wyszukiwarkach internetowych i portalach społecznościowych coraz powszechniejsze stają się zakupy grupowe. Fachowcy określają to zjawisko mianem trzeciej fali internetu. Na czym polega fenomen zakupów grupowych? Czy w Polsce również się przyjmą?

Zakupy grupowe umożliwiają grupie osób zakup towarów lub usług w niższej cenie. Rabat jest możliwy dzięki dużej liczbie osób dokonujących transakcji. Pomysł nie jest nowy i pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, gdzie już w latach dziewięćdziesiątych pojawiły się pierwsze tego typu inicjatywy. Zasada jest prosta – im więcej osób, tym taniej można kupić dany produkt. Internauci, logując się na platformie, wybierali interesującą ich grupę tematyczną i dobierali się w zespoły negocjujące rabaty. Zakupy grupowe wydawały się tak dochodową i szybko rozwijącą dziedziną, że w Mercata – jedną z pierwszych tego typu firm na rynku amerykańskim – zainwestował sam Paul Allen, współzałożyciel Microsoftu. Spółka jednak upadła w 2001 roku. Podobny los spotkał polskich naśladowców tego biznesu. Portale Inntegro.pl czy kumulator.pl wzbudziły zainteresowanie w 2008 roku, ale nie sprawdziły się jako model biznesowy. Powodem był brak wystarczająco atrakcyjnych ofert oraz niecierpliwość konsumentów, którzy zapisując się do wybranej grupy, chcieli mieć wymarzony produkt jak najszybciej.

Tak to się robi w USA

Przełomowy na rynku zakupów grupowych okazał się portal Groupon.com, uruchomiony w USA w 2008 roku. Mechanizm działania miał podobny jak jego prekursorzy. Zasadnicza różnica polegała jednak na tym, że internauci nie musieli sami organizować się w grupy. Robił to za nich portal, umawiając się wcześniej z usługodawcami i ustalając m.in., jak liczna grupa musi wziąć udział w transakcji, żeby doszła ona do skutku. Internauta otrzymywał gotową propozycję – atrakcyjne usługi i duże rabaty, sięgające nawet do 90 procent.

Obecnie Groupon pozyskuje kolejnych inwestorów i jest wyceniany na ponad miliard dolarów. Portal deklaruje 5 milionów subskrybentów otrzymujących e-mailowe powiadomienia o nowych ofertach. Zgodnie z prognozami, w 2010 roku obroty ze sprzedaży dokonywanej za pośrednictwem serwisu powinny wynieść 100 mln dolarów. Z tego od 30 do 50 procent ma stanowić prowizja Groupon. Pomimo stosunkowo krótkiej historii, Groupon jest potentatem na rynku zakupów grupowych, mimo że doczekał się już wielu naśladowców, jak np. LivingSocial, BuyWithMe, GroupBuyers, Tippr.com.

Zakupy grupowe w Europie i Polsce

Do klonów Groupona zalicza się również niemiecki CityDeal założony w końcu 2009 r., wspierany przez trzech głównych niemieckich inwestorów – Otto Group, Holtzbrinck Ventures oraz Samwer Brother’s Rocket Internet. Są to firmy, które wcześniej z powodzeniem zainwestowały w m.in. takie portale, jak Facebook, LinkedIn czy Nasza-Klasa. CityDeal w ciągu kilku miesięcy uruchomił swoje strony internetowe w 16 krajach, m.in: Niemczech, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Holandii, Szwajcarii, Szwecji, Austrii, Irlandii.

Polacy mogą korzystać z oferty CityDeal od kwietnia tego roku. W małym odstępie czasu pojawiło się na rynku kilka serwisów oferujących podobne usługi. Jednak największą popularnością od samego początku cieszy się CityDeal, który już pierwszego dnia zarejestrował 20 000 użytkowników. Zróżnicowana oferta, duże rabaty, obecność w sieci oraz know-how z zagranicy sprawiły, że w ciągu pierwszego miesiąca portal odwiedziły prawie 2 miliony Polaków.

W grupie taniej

Co proponują portale zakupów grupowych i dlaczego taka oferta cieszy się powodzeniem? Zazwyczaj są to usługi ze świata rozrywki – restauracje, bary, kina, teatry, gabinety spa, zabiegi upiększające, paintball, golf oraz wiele innych ofert luksusowych i konsumpcyjnych. Citydeal.pl/Groupon.pl proponuje zniżki na poziomie 50 – 70 proc. Oferta zmienia się codziennie. Bardzo istotne jest to, że rejestracja w serwisie jest darmowa – internauci nic nie płacą za korzystanie z serwisu i oferowanych zniżek. Podają tylko adres mailowy, na który otrzymują kolejne powiadomienia o nowościach. Zainteresowani ofertą dnia korzystają, płacąc kartą kredytową lub poprzez system paypall. Drukują bon i mają czas nawet do sześciu miesięcy na jego wykorzystanie. Cała transakcja odbywa się online. Szybko, wygodnie i tanio. Użytkownikami serwisu są głównie ludzie młodzi, ambitni, świadomi, polujący na okazje, zwani smart shopperami.

Aby oferta dnia była możliwa do zrealizowania, potrzebna jest minimalna grupa około 10 – 20 osób. Dlatego leży w interesie użytkowników serwisu, aby dzielić się informacjami o ofertach ze znajomymi. Tysiące osób czytają, polecają i dyskutują ofertę, wykorzystując do tego powszechne kanały internetowe: komunikatory, e-maila, Facebook, Naszą-Klasę, jak i te bardziej tradycyjne, jak rozmowę przy porannej kawie w pracy czy przez telefon. Groupon.pl dodatkowo motywuje swoich użytkowników do polecania oferty dnia. Namównie znajomych jest premiowane otrzymaniem wirtualnych 10 zł na kolejne zakupy w serwisie. Tak buduje się machina marketingu szeptanego i tworzy się miejsce na kolejne oferty. Dla usługodawców taka oferta również bardzo się sprawdza, ponieważ zapewnia klientelę oraz ogromną reklamę bez ponoszenia dodatkowych kosztów stałych.

Serwisy grupowe szansą dla przedsiębiorców

Serwisy zakupów społecznościowych mogą pomóc lokalnym przedsiębiorcom błyskawicznie wypromować własny biznes. Jak pokazują statystyki, zainteresowanie internautów zjawiskiem zakupów grupowych w Polsce jest ogromne. Użytkownicy podejmują decyzję szybko, pod wpływem impulsu. Dlatego, aby utrzymać zadowolenie internautów, propozycja musi spełniać podstawowe kryteria: mieć wysoką atrakcyjność, duży rabat i wszechstronność. Szczególnie ważne dla wszystkich stron transakcji jest utrzymanie dobrego i korzystnego poziomu ofert, co gwarantuje zaufanie i zadowolenie klientów.

Dla przedsiębiorców liczy się przede wszystkim szybki efekt transakcji. Już następnego dnia po ukazaniu oferty wiadomo, ile osób na pewno będzie chciało z niej skorzystać. Usługodawca za promocję nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów stałych poza jednorazową zniżką dla klientów oraz prowizją dla serwisu od sprzedanych bonów.

Dynamiczna oferta – dynamiczny rynek

W niespełna miesiąc od momentu uruchomienia polskiej wersji portalu CityDeal został kupiony przez amerykański Groupon. Dzięki tej transakcji Groupon wszedł na rynek europejski i polski. Oznacza to, że portal działa w 18 krajach, 140 miastach i zatrudnia ponad 900 pracowników. W ten sposób właściciele Groupon wykorzystują doświadczenie CityDeal z rynków lokalnych, jednocześnie rosnąc w siłę.

Obecnie Groupon.pl jest najdynamiczniej rozwijającym się serwisem tego typu w Polsce. Dane z czerwca to 40 000 sprzedanych bonów i 350 000 użytkowników w 8 aktywnych miastach objętych usługami promocyjnymi. Każdego dnia witrynę odwiedza około 65 000 osób i ta liczba stale rośnie. Jest to wynik porównywalny do takich serwisów, jak merlin.pl lub empik.com (czerwiec 2010, źródło alexa.com) i aż pięciokrotnie wyższy niż deklarują najwięksi konkurenci w kraju.

Oferta Groupon.pl obejmuje obecnie następujące miasta w Polsce – Warszawę, Gdańsk, Gdynię i Sopot, Kraków, Poznań, Wrocław, Łódź, Katowice oraz Szczecin. Docelowo przewiduje się co najmniej 40 miast na terenie kraju, a także możliwość korzystania z zagranicznych ofert poprzez polskie konto. Serwis codziennie wyświetla inną ofertę dla każdego z aktywnych miast. W niektórych z nich, poza główną ofertą, jest dodatkowo dostępna oferta specjalna, niekonkurencyjna w stosunku do głównej, zmieniana co dwa dni. Celem serwisu jest podpowiadanie internautom sposobów na spędzanie wolnego czasu, nawet jeśli wiąże się to z wyjazdem do innego miasta czy kraju.

Historia sukcesu – od CrocoDeala do Groupona

Historia Groupon w Polsce sięga dalej niż CityDeal. Jest ona związana z pomysłem na biznes kilku kolegów ze studiów. Obserwując rynek internetowy, postanowili założyć pierwszy polski portal zakupów grupowych pod nazwą CrocoDeal. Przygotowania do start-upu zbiegły się w czasie z poszukiwaniami możliwości wejścia na rynek przez niemiecki CityDeal. Po krótkich negocjacjach cały zespół CrocoDeal został przejęty i zatrudniony do uruchomienia polskiej wersji CityDeal. Dalsza część historii jest już znana.

Sceptyczni badacze bacznie obserwują rynek zakupów grupowych. Nauczeni doświadczeniem kilku firm ze świata e-commerce, które nie wytrzymały próby czasu, nie chcą jeszcze sondować sukcesów i poddawać się opinii tłumu. Żeby jednak poczuć, jak dużym zainteresowaniem cieszy się nowa forma zakupów w sieci, wystarczy wejść na profil Groupona na Facebooku, gdzie polska grupa liczy już ponad 14 000 fanów i stale rośnie.

Z badań wynika, że Polacy lubią korzystać z promocji i rabatów. Do tego należy dodać, że lubią też korzystać z sieci. Statystyki podają, że internetu używa 50,2 proc. Polaków, czyli ponad 15,1 mln osób (źródło: badanie NetTrack październik – grudzień 2009). Liczba ta rośnie średnio o 3–4 proc. rocznie. W 2009 r. ponad 73 proc. polskich internautów korzystało z sieci codziennie. Przypuszczalnie duża część tej grupy to „smart shoppers”, czyli Polacy dobrze sytuowani i wykształceni, którzy wiedzą jak oszczędzać na zakupach i robią to chętniej od swoich mniej zamożnych rodaków (źródło: Pentor Research International, 2007).

Dane te oraz udany start-up Citydeal.pl, który po miesiącu działalności został wchłonięty przez światowego potentata, pokazuje potencjał zakupów grupowych. Sam fakt, że w tym samym czasie wystartowało kilka serwisów o podobnej działalności i ciągle powstają nowe, potwierdza tezę, że zakupy grupowe będą trzecią falą internetu również w Polsce.   
 

Vesna Lorenc, Agencja Pr Vel.
vesna.lorenc@vel.com.pl 


Udostępnij




 góra | strona główna  

     

 
 Wydanictwo Marketing w Praktyce

 Design by sympatico
 BS4 CRM